Relacja z terapii fenotypowej cz. IX

8

Wpis IX: 3 czerwca 2013 

Pierwszy tydzień diety eliminacyjno-rotacyjnej zakończony. We wtorek spotkałam się z Panią Dietetyk. Zrobiłyśmy podsumowanie diety oczyszczającej i otrzymałam nową dietę – opartą na produktach, które są dla mnie korzystne – nie wywołują nietolerancji pokarmowej. 

Staram się utrwalać dobre nawyki, które zaczęłam sobie wyrabiać przez poprzednie tygodnie. Właściwie – nie muszę już wykazywać silnej woli – aby trzymać się diety. Czuję się świetnie i w to w jaki sposób się odżywia – sprawia mi przyjemność. 

Zaczynam teraz od sytego śniadania – płatki jęczmienne z suszonymi owocami i orzechami + mleko sojowe. Smaczne i b. pożywne. Trzyma mnie idealnie aż do drugiego śniadania – koło godziny 11. 

Wyeliminowałam gotowe przekąski – paluszki, ciasteczka. Nie piję alkoholu i kawy. Nie jem mięsa – w to miejsce są ryby i soja. (Uwaga – trzeba zwracać uwagę, aby nie była modyfikowana.) Mięso zakwasza organizm, obciąża nerki i naraża nas na powstawanie zmian nowotworowych w jelicie grubym. A w połączeniu z węglowodanami zalega w naszych jelitach – uwierzyłam Pani Dietetyk w 100%. Włączyłam świeże warzywa w większej ilości. Mogą one zapewnić nam odpowiednią podaż witamin, składników mineralnych, błonnika, fitozwiązków, antyoksydantów, wzmocnić odporność i zapewnić lepsze samopoczucie. 

Szukam też coraz więcej informacji na temat zdrowego odżywiania. W CM VIMED dowiedziałam się, że z badań przeprowadzonych w USA wynika, że prawidłowy sposób odżywiania wpływa korzystnie na geny powodujące np. choroby układu krwionośnego. Dieta roślinna może wpłynąć moderująco na „złe geny” – łagodzi genetyczne ryzyko zawału serca. Pełnowartościowa dieta bazująca na produktach roślinnych odżywia każdą komórkę ciała, syci żołądek i podtrzymuje pracę mechanizmów obronnych. Wybierając naturalne produkty, możemy dosłownie wyposażyć swój układ odpornościowy w broń do walki z chorobami czy spowalniającą proces starzenia się. 

Mam też kolejny sukces – do badań i diety przekonałam też męża!

DSD de Luxe