Dysmorfofobia (ang. Body Dysmorphic Disorder, BDD) to termin opisujący zaburzenie psychiczne, charakteryzujące się występowaniem lęku, w wyniku przeświadczenia o istotnym defekcie urody.

Kompulsywne dążenie do poprawy swojego wyglądu często kieruje osoby chore na BDD do kosmetologów z żądaniem różnych, często bezzasadnych zabiegów upiększających. Ze względu na to, że BDD należy do problemów psychicznych, bardzo ważna jest umiejętność szybkiego rozpoznania osoby podejrzanej o takie zaburzenia. Mimo, iż problem ten dotyka około 2% ludzi, nie jest on dostatecznie znany kosmetologom.

Co to jest?
Termin dysmorfofobia ma pochodzenie greckie – słowo dysmorfia oznaczało w tym języku brzydotę, szczególnie twarzy. BDD to zaburzenie psychiczne polegające na skrajnie negatywnej ocenie własnego wyglądu, która prowadzi do znacznych zaburzeń w codziennym funkcjonowaniu. Charakteryzuje się nieustannym, nieadekwatnym, subiektywnym odczuciem własnej brzydoty i/lub przekonaniem o obecności defektu kosmetycznego lub zniekształcenia ciała. Najczęściej defekt ten jest wyimaginowany, rzadziej realny lecz nieznaczący, za to wyolbrzymiony. To nadmierne kierowanie uwagi na defekt we własnym wyglądzie oraz podporządkowanie swojego życia trosce o poprawę wyglądu utrudnia chorym udział w życiu społecznym, rodzi lęk i ciągły niepokój.

Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów dysmorfofobia jest zaburzeniem hipochondrycznym. Według klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego kryteria rozpoznawania dysmorfofobii są następujące:

  1. Nadmierne zaabsorbowanie wyimaginowanym defektem w swoim wyglądzie. Jeśli występuje realnie istniejący defekt, to jest on niewielki, a jego przeżywanie jest nadmierne.
  2. Zaabsorbowanie wyimaginowanym (lub rzeczywistym niewielkim) defektem jest powodem cierpienia lub zaburzenia funkcjonowania społecznego na wszystkich ważnych polach.
  3. Objawy nie wynikają z obecności innych zaburzeń psychicznych (np. braku satysfakcji z kształtów i rozmiarów swojego ciała w przebiegu jadłowstrętu psychicznego).

Wadą może być każda część ciała, która dla chorego jest brzydka, nieestetyczna i niemożliwa do zaakceptowania. W badaniach przeprowadzonych pod kierownictwem dr Katharine Philips na grupie ponad 500 chorych wykazano, że uwaga chorych koncentruje się najczęściej na: skórze (73%), włosach (56%), nosie (37%), wadze (22%), brzuchu (22%), piersiach (21%), oczach (20%), udach (20%), zębach (20%), nogach (18%), budowie ciała (16%), kształcie twarzy (14%), wargach (12%), pośladkach (12%), podbródku (11%), brwiach (11%), biodrach (11%).

Kogo dotyka?
Problem dysmorfofobii dotyczy populacji ogólnej, najczęściej jednak dotyka ludzi w okresie dojrzewania i wczesnej młodości. Jeżeli chodzi o płeć, BDD występuje zarówno u kobiet, jak i mężczyzn, jednak znacznie częściej dotyczy dziewcząt i kobiet. Niemniej jednak na przestrzeni ostatnich lat kształtuje się nowe zjawisko – dysmorfia mięśniowa. To zaburzenie dotykające głównie mężczyzn, gdzie ich uwaga skupiona jest na masie mięśniowej i sylwetce. Zdarza się, że pomimo solidnej budowy i ponadprzeciętnej masy mięśniowej trenujący odbierają siebie jako niewystarczająco dobrze zbudowanych. Zaczynają nadmiernie koncentrować się na swojej wadze i wymiarach.

Jakie są przyczyny?
Obecnie nie ma potwierdzonych danych na temat przyczyn rozwoju dysmorfofobii, ale uważa się, że znaczenie mają tu czynniki psychoneurobiologiczne, społeczne oraz kulturowe.

Pomimo nieznajomości konkretnych przyczyn dysmorfofobii trudno oprzeć się wrażeniu, że niemały wpływ na jej powstanie ma współcześnie wszechobecne skupienie na ludzkiej fizyczności. Rozpowszechnianie kultu atrakcyjności w mediach, gdzie narzucana jest pewna forma piękna powoduje, że każdy występujący w wyglądzie defekt lub nieidealna cecha wiąże się z bardzo negatywnym postrzeganiem. W ten sposób rodzi się presja dążenia do ideału.

Co prawda najprawdopodobniej osoby z zaburzonym obrazem własnego ciała borykają się też z innymi problemami natury osobistej i rozwój dysmorfofobii jest również związany z niekorzystnymi indywidualnymi doświadczeniami (często dokuczaniem w dzieciństwie, np. przez rówieśników) lub ogólną niską samooceną (wynikającą z cech osobowościowych), jednak nie zmienia to faktu, że kreowane przez media wzorce piękna mogą skutecznie przyczyniać się do rozwoju BDD. Świadczyć może o tym fakt, że dysmorfofobia pojawia się najczęściej w wieku dojrzewania, gdzie młody człowiek najbardziej podatny jest na wpływ otoczenia i tworzy obraz własnej osoby w swoich oczach.

Jak są objawy?
U chorych z rozpoznaniem dysmorfofobii, podobnie jak w anoreksji, zaobserwować można nadmierne zainteresowanie swoim wyglądem. Dotyczy ono jednak najczęściej głowy lub jej określonej części (twarzy, nosa, uszu, skóry czy włosów) albo konieczności noszenia okularów. Cierpiący na dysmorfofobię zazwyczaj odnajdują w sobie kilka niepożądanych cech fizycznych i zbyt mocno się na nich skupiają. Z czasem skarg odnośnie wyglądu przybywa, a usunięte defekty szybko zostają zamienione na inne.

Skupianie uwagi na własnym wyglądzie szybko przyjmuje charakter obsesji. Wiąże się z przymusem nieustannego przeglądania się w lustrach i innych gładkich powierzchniach oraz analizowania swojego odbicia i doszukiwania się uchybień. Ten sposób postrzegania siebie często rodzi zachowania charakterystyczne dla zespołów obsesyjno-kompulsywnych. Są to np. zbyt częste wizyty u kosmetologa, dermatologa, chirurga plastycznego. Zwykle chorzy wypytują o swój wygląd przyjaciół oraz członków rodziny, aby uzyskać potwierdzenie obecności swojego defektu. Natomiast zapewnienia bliskich, a nawet specjalistów – kosmetologów czy lekarzy – o braku nieprawidłowości i nieodbiegającym od normy wyglądzie, są bezskuteczne.

Chorzy na BDD porównują swój wygląd z wyglądem innych ludzi, stosują specjalny kamuflujący makijaż, zakrywają twarzy np. włosami, wybierają garderobę w taki sposób, aby zatuszować niedoskonałości.

Myśli i działania skupione na własnym wizerunku mogą trwać od 3 do nawet 8 godzin dziennie. Wywołuje to różne negatywne emocje: lęk, spadek samooceny, poczucie niższości, „inności”. Konsekwencją tego jest obniżona koncentracja, problemy zawodowe, zanik życia towarzyskiego. U osób cierpiących na dysmorfofobię bardzo często pojawiają się trudności w kontaktach społecznych, depresja, u 78% chorych występują myśli samobójcze, a 24-28% podejmuje próbę odebrania sobie życia.

Jakie jest leczenie?
Ponieważ dokładna przyczyna schorzenia do tej pory nie została poznana, w związku z tym także metody leczenia cały czas poddawane są kolejnym badaniom celem ustalenia i podniesienia ich skuteczności.

Niestety osoby z dysmorfofobią niechętnie podejmują leczenie. Jeśli jednak poczują potrzebę zmian, warto, aby poddały się psychoterapii behawioralno-poznawczej. Ten rodzaj leczenia pomaga zrozumieć przyczyny własnego postępowania i zmienić schematy działania. Często wykorzystuje się tu metody polegające na unikaniu przez chorego różnych sytuacji (np. pozostawanie w miejscach publicznych), przeciwstawianiu się przymusowym zachowaniom oraz ograniczaniu czasu na kamuflaż, makijaż i sprawdzanie wyglądu. Do psychoterapii dołączyć można także elementy psychoedukacji, w której pacjent zostaje poinformowany o istocie i rozwoju choroby, poznaje koncepcję obrazu ciała oraz uzyskuje informacje na temat psychologii wyglądu fizycznego. Dzięki zrozumieniu istoty zaburzenia, a także poznaniu skutecznych metod działania, stopniowo wraca właściwy obraz własnego ciała, umiejętność koncentracji oraz dobre samopoczucie.

Czasem stosowane są także leki, które również bywają skuteczne. Najczęściej stosuje się leki antydepresyjne, głównie selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny oraz neuroleptyki. W przypadku dysmorfofobii urojeniowej poprawę uzyskać można dodatkowo stosując leczenie przeciwpsychotyczne. Jeżeli natomiast psychoterapia jest w stanie przynieść oczekiwane rezultaty, warto powstrzymać się z ingerencją farmakologiczną.

Dysmorfofobia w praktyce kosmetologicznej
Osoby cierpiące na BDD często nie wykazują innych zaburzeń psychicznych, dokucza im wyłącznie przekonanie o istnieniu obciążającego ich defektu, którego zazwyczaj nikt inny nie zauważa. Pierwszą osobą, która może zauważyć objawy dysmorfofobii jest kosmetolog, do którego trafia chory. Mając na uwadze do jakich konsekwencji może prowadzić zaburzenie w odbiorze swojego wizerunku, wszyscy specjaliści wykonujący zabiegi upiększające, zarówno kosmetolodzy, dermatolodzy i chirurdzy estetyczni powinni być świadomi objawów BDD.

Wykwalifikowanego kosmetologa powinny zaniepokoić pierwsze symptomy, które wskazują, że dbałość o wygląd niebezpiecznie zmienia się w obsesję. Szczególnie ważna jest umiejętność rozpoznawania niepokojących zachowań, takich jak zwracanie na siebie przesadnej uwagi, nadmierna emocjonalność czy niestabilność nastroju. W trakcie zbierania wywiadu szczególną uwagę kosmetologa powinni wzbudzić klienci, którzy wielokrotnie, mimo braku wskazań poddawali się różnym kosmetologicznym i medycznym zabiegom upiększającym. Osoby, które mimo niezadowolenia z efektów dotychczasowych kuracji nadal chcą się upiększać, sugerują przeprowadzenie procedur o stopniu inwazyjności nieadekwatnym do potrzeb skóry. W grupie ryzyka są też klienci, którzy nie potrafią ani dokładnie wskazać najważniejszego problemu estetycznego, ani jasno opisać oczekiwanych efektów zabiegu, ani określić akceptowalnego obszaru niezadowolenia.

Doświadczenia służby zdrowia pokazują, że niektórzy z pacjentów cierpiących na BDD obwiniają lekarzy estetycznych o błędne wykonanie zabiegu i nierzadko zgłaszają roszczenia na drodze sądowej. Osoby cierpiące na BDD mają nieuzasadnione, wyolbrzymione oczekiwania, których niespełnienie może wywołać agresję. Duża część pacjentów staje się podczas konsultacji lekarskich agresywna nie tylko wobec lekarzy, ale również samych siebie. Dlatego w przypadku podejrzenia BDD warto zasugerować konsultację z lekarzem a do momentu postawienia diagnozy lekarskiej oraz określenia skutecznej terapii, lepiej zrezygnować z wykonywania zabiegów upiększających. Może to w znacznym stopniu zminimalizować ryzyko wystąpienia powikłań psychospołecznych (pogłębianie się problemu) a także wysuwania przez chorego różnorodnych roszczeń wobec osoby wykonującej zabieg.

Dr Joanna Klonowska

 

 

Dr Joanna Klonowska
Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu w Wyższej Szkole Inżynierii i Zdrowia w Warszawie
Nauczyciel akademicki na kierunku kosmetologia. Kosmetolog, absolwentka Wydziału Farmaceutycznego Akademii Medycznej w Łodzi. Pedagog z wieloletnim doświadczeniem. Ratownik medyczny, menager służby zdrowia.

DSD de Luxe