Niechciani goście na salonach – co warto wiedzieć o wszach

26
fot. Freepek
fot. Freepek

Wszy. Są z nami od zawsze. My spotykamy je codziennie, bo zajmujemy się zawodowo usuwaniem wszy. I wiemy, że każdego dnia mogą pojawić się w Twoim salonie czy gabinecie. Jak przygotować się na takie niechciane spotkanie? Co robić gdy już je spotkamy?

Wyzwania od początku – po czym poznać, że ktoś ma wszy?

Pierwsze skojarzenie – drapie się! Ale nie zawsze gdy swędzi głowa to oznacza wszy – trychologowie wiedzą to najlepiej. Wszy z kolei nie zawsze swędzą. Wczesne stadia wszawicy nie swędzą wcale!

Nie raz słyszymy w naszych salonach – ale ja czuję, że po mnie chodzi! To nie jest dowód na wszawicę! W rzeczywistości u zdecydowanej większości osób wszy na włosach zupełnie nie czuć! Ale takie uczucie realnie towarzyszy wielu ludziom już na sam widok komunikatu o wszawicy na drzwiach przedszkola lub w dzienniku elektronicznym…

W rzeczywistości jedynym dowodem na obecność wszawicy jest znalezienie na głowie żywych wszy lub / i gnid.

Wszystko inne – swędzenie, ranki / zadrapania, łuszczenie się skóry głowy, przeczosy, powiększenie węzłów chłonnych – to wszystko mogą być objawy wszawicy, ale wcale nie muszą. I dopóki nie znajdziemy na głowie żywych wszy albo gnid – uznajemy, że ta głowa nie ma wszawicy!

Z tym znajdowaniem nie zawsze jest tak łatwo. Gnidy są mikroskopijne, położone często przy samej nasadzie włosów. Dorosłe wszy doskonale i błyskawicznie chodzą po włosach i chowają się przed światłem, a więc sprawnie uciekają przy przeglądaniu głowy. Znacznie lepszym sposobem na skontrolowanie głowy jest przeczesanie wilgotnych włosów specjalistycznym, bardzo gęstym metalowym grzebieniem. To pozwala na odkrycie wszawicy na wczesnym etapie!

Warto skupić się na rzetelnym sprawdzaniu głowy i działać tylko wtedy, gdy mamy dowody na wszawicę. Leczenie „na zapas” przynosi więcej szkody niż pożytku – nie przynosi oczekiwanego efektu, a skutki uboczne / podrażnienia (łupież kosmetyczny i świąd) wyjątkowo utrudniają diagnozę

Jak wyglądają gnidy?

Są to owalne jajeczka wielkości ok 1 mm bardzo mocno przyklejone dłuższym bokiem do pojedynczego włosa. Wszystkie są tej samej wielkości i kształtu i są wyczuwalne w palcach jak ziarenko piasku. Trudno je zdjąć z włosa – schodzą właściwie jedynie przy silnym ściśnięciu palcami i ściągnięciu przez całą długość.

Dlaczego zwalczanie wszawicy sprawia tak wiele kłopotów?

To proste – robimy niewłaściwe rzeczy!

Zazwyczaj gdy okazuje się, że dziecko przyniosło wszy z przedszkola czy szkoły, schemat działania jest następujący:

  • biegniemy do apteki i kupujemy preparat. Najczęściej taki, który w reklamie mówi że wystarczy umyć raz głowę i za kwadrans wszawica zniknie!
  • myjemy głowę dziecku i sobie na wszelki wypadek (pamiętamy, czuję że po mnie chodzi….), i na tym kończy się zajmowanie włosami. Rzucamy się więc w wir sprzątania – gotujemy pościele i ręczniki, wyparzamy materace myjkami parowymi, niewinne maskotki wysyłamy w szczelnych worach na kwarantannę, cała półka z akcesoriami do włosów ląduje w śmieciach….
  • a do tego jeszcze często wszystko to dzieje się w poczuciu winy i wstydu, w tajemnicy i jeszcze przestrzegamy dziecko, żeby nie chwaliło się koleżankom…

Ten schemat nie przynosi rezultatu. Dlaczego?

  • samo użycie preparatu, zwłaszcza jednokrotne, nie wyeliminuje wszawicy. Preparat nie będzie skutecznie działał na wszystkie stadia, część gnid pozostanie nienaruszona i będzie dalej się rozwijać. Problem się wyciszy na jakiś czas, ale za parę tygodni będziemy w punkcie wyjścia, z dodatkową frustracją i poczuciem porażki i niemocy
  • leczenie na zapas stosowane u osób, które nie mają wszy to ślepa uliczka. Potencjalne skutki uboczne nadużywania preparatów – łupież kosmetyczny i świąd – wyjątkowo utrudniają dalszą realną diagnozę
  • sprzątanie domu nie ma uzasadnienia – wszy nie żyją poza głową człowieka, natomiast trzymanie problemu w tajemnicy powoduje, że wszy miesiącami krążą i krążą po danej klasie

Skuteczne zwalczanie w trzech krokach

Na początek trudna prawda – jedynym pewnym sposobem przerwania zarażenia jest mechaniczne usunięcie gnid. Każdy inny sposób niesie ze sobą ryzyko nawrotów.

  • Krok pierwszy – absolutna podstawa to bardzo dokładne wyczesanie wszy i gnid. Jak to zrobić skutecznie –
  • po pierwsze – najważniejsze – właściwe narzędzia. Absolutnie niezbędny jest specjalny grzebień – metalowy, sztywny, gęsto osadzone zęby. Plastikowe grzebienie dodawane do zestawów są zbyt miękkie i rzadkie – przepuszczają mnóstwo gnid, więc czesanie nimi nie jest skuteczne
  • po drugie – właściwa technika wyczesywania gnid. Bo wyczesywanie gnid to zupełnie inne czesane niż normalnie. Dzielimy głowę na sekcje, czeszemy każde pasmo zaczynając od samej skóry głowy, każde pasmo pod różnymi kątami. Na koniec sprawdzamy wyczesane włosy zarówno na mokro i na sucho
  • Krok drugi – sprawdzenie wszystkich domowników
  • Krok trzeci – komunikacja z otoczeniem – znajomi, szkoła/przedszkole, inne osoby mające kontakt z dzieckiem
  • I to tyle. Z wielu lat doświadczenia wiemy, że rodzice mają potrzebę kroku czwartego – czyli chociaż bardzo podstawowego sprzątania domu. Z punktu widzenia medycznego to nie jest kluczowe. Dla tzw. spokoju sumienia można zmienić pościel i ręczniki, szczotki i akcesoria do włosów włożyć na noc do zamrażalnika czy wyczyścić odkurzaczem tapicerowane meble. Jeszcze raz podkreślam – to jest działanie dodatkowe i uzupełniające, a nie klucz do sukcesu. Nawroty wszawicy biorą się z niewyczesanych gnid, a nie z niewypranych poduszek.

Co po zabiegu – wskazana pielęgnacja

Po skutecznym usunięciu wszy i gnid pielęgnacja skóry głowy powinna być skierowana na nawilżenie, regenerację i ukojenie skóry. Skóra po kuracji może być przesuszona, swędząca lub zaczerwieniona od ugryzień, drapania czy po intensywnym czesaniu metalowym/plastikowym grzebieniem.

  • Wcierki i szampony nawilżające/kojące, które w składzie zawierają m. in.: alantoinę, aloes, pantenol, mocznik w niskim stężeniu, ceramidy
  • Żel aloesowy na 20-30 min przed myciem
  • Unikanie mocnych środków myjących
  • Można zastosować delikatny peeling dla skóry wrażliwej (np. enzymatyczny), aby usunąć resztki preparatu do wyczesywania wszy ze skóry głowy.

Preparaty biobójcze stosowane w leczeniu wszawicy mogą przejściowo pogorszyć kondycję włosów. Najczęściej powodują ich przesuszenie, szorstkość i matowość, ponieważ naruszają warstwę ochronną włosa. Zmiany te są jednak zwykle odwracalne. Aby poprawić wygląd włosów po kuracji, warto sięgnąć po maski regenerujące stosowane 1-2 razy w tygodniu. Można wprowadzić olejowanie włosów. Dobrze jest również ograniczyć stylizację na gorąco i obchodzić się z włosami delikatnie.

Preparaty silikonowe działają w sposób fizyczny, a nie chemiczny. Najczęściej zawierają dimetikony. Z punktu widzenia włosów są one uznawane za łagodniejsze niż klasyczne preparaty chemiczne. Silikony tworzą na powierzchni włosa cienką warstwę, która może nawet chwilowo wygładzać, nabłyszczać i zmniejszać plątanie. Dlatego włosy po ich użyciu często wyglądają lepiej.

Zdjęcia trychoskopowe przedstawiają stan skóry głowy po przebytej wszawicy, któremu towarzyszyło podrażnienie i zaburzenie bariery ochronnej skóry.

Na fotografiach „przed” widoczne są cechy podrażnienia skóry głowy, miejscowe zaczerwienienie, zalegające łuski oraz nierównomierne nagromadzenie sebum wokół ujść mieszków włosowych. Skóra wygląda na reaktywną i przesuszoną, co mogło być związane zarówno z intensywnym drapaniem, jak i stosowaniem preparatów przeciw wszawicy.

Zdjęcia „po” pokazują wyraźną poprawę kondycji skóry głowy po wdrożeniu terapii obejmującej peeling trychologiczny, mycie kojącym szamponem oraz infuzję tlenową z ampułką kojącą. Widoczne jest zmniejszenie zaczerwienienia i ilości zalegających łusek, a okolice mieszków włosowych są lepiej oczyszczone. Skóra wygląda na bardziej wyciszoną, nawilżoną i mniej podrażnioną, co świadczy o odbudowie komfortu skóry głowy i poprawie jej równowagi.

Czego unikać po zabiegu

Po leczeniu wszawicy warto przez kilka dni unikać działań, które mogą podrażnić skórę głowy lub pogorszyć kondycję włosów.

  • Przede wszystkim nie należy używać silnych szamponów z SLS/SLES, kosmetyków z alkoholem ani intensywnie perfumowanych produktów, ponieważ mogą nasilać przesuszenie i świąd.
  • Niewskazane jest też farbowanie, rozjaśnianie czy trwała ondulacja, ponieważ skóra głowy po kuracji bywa wrażliwa.
  • Lepiej ograniczyć stylizację na gorąco (prostownica, lokówka, bardzo ciepłe suszenie), żeby nie pogłębiać uszkodzeń włosa.
  • Warto także unikać ciężkich olejów, tłustych preparatów czy produktów do stylizacji włosów bezpośrednio na skórę głowy tuż po zabiegu.

Przez kilka dni po zabiegu stawiamy na delikatność i higienę, a nie na intensywne zabiegi czy stylizację.

Trychologiczne konsekwencje wszawicy

Wszawica głowowa to nie tylko problem obecności pasożytów, ale także szereg następstw dotyczących skóry głowy i włosów. Zarówno samo zarażenie, jak i proces leczenia mogą wpływać na kondycję mieszków włosowych, barierę ochronną skóry oraz wygląd łodygi włosa.

Najważniejsze trychologiczne konsekwencje po wszawicy:

  • Podrażnienie skóry głowy – zaczerwienienie, pieczenie po drapaniu, wyczesywaniu i preparatach.
  • Świąd – może utrzymywać się jeszcze po usunięciu pasożytów.
  • Mikrourazy naskórka – efekt drapania; sprzyjają dalszym problemom skórnym.
  • Nadkażenia bakteryjne – drobne rany mogą ulec zakażeniu (np. gronkowcem).
  • Strupy i sączenie – w miejscach intensywnego drapania.
  • Przesuszenie skóry i włosów – często po środkach biobójczych.
  • Zaburzenie bariery hydrolipidowej – skóra staje się bardziej wrażliwa i reaktywna.
  • Osłabienie mieszków włosów – stan zapalny może przejściowo pogorszyć ich kondycję.
  • Nadmierne wypadanie włosów (telogenowe) – stres i stan zapalny mogą je nasilić.
  • Nadwrażliwość skóry głowy – reakcja na dotyk, kosmetyki, temperaturę.
  • Dyskomfort psychiczny – stres, który pośrednio może wpływać na cykl wzrostu włosa.

Czy przed wszami można się uchronić?

Upinanie i zaplatanie włosów to najlepsza i najskuteczniejsza forma profilaktyki. Możemy też używać preparatów zapobiegawczych – odstraszają one pasożyty poprzez specjalnie dobrane kombinacje zapachowe olejków eterycznych. Takie preparaty występują w formie aerozoli lub zapachowych gumek do włosów. Jednak żadna z tych metod nie gwarantuje pełnej ochrony. Dlatego kluczowa jest regularna kontrola włosów, zwłaszcza w przypadku, gdy wszawica pojawia się w otoczeniu. To pozwoli nam wcześnie wykryć ewentualne zarażenie i podjąć działania już na samym początku, kiedy znacznie łatwiej pozbyć się pasożytów.

Wszy w gabinecie trychologicznym / salonie fryzjerskim

  • Wszawica od 2008 roku nie jest w Polsce traktowana jako choroba zakaźna, mamy więc do czynienia z luką prawną. Klient z wszami w świetle prawa nie różni się od klienta z łupieżem.
  • Wszy nie stanowią zagrożenia życia i poważnego zagrożenia zdrowia – większość procedur sanitarnych dotyczy zakażeń krwiopochodnych, a wszy nie przenoszą chorób.
  • W praktyce ryzyko zarażenia kolejnego klienta / fryzjera / trychologa przy zachowaniu podstawowych zasad jest znikome. W bezpośrednim kontakcie podczas zabiegów fryzjerskich czy trychologicznych łatwiej niż wszami można zarazić się liszajcem zakaźnym grzybicą czy świerzbem.

Jak to wygląda w naszych salonach? Stosujemy podstawowe zasady – nasze pielęgniarki mają zawsze spięte włosy oraz dezynfekują ręce, narzędzia, stanowiska, fotele i myjki po każdym kliencie. To po prostu wystarcza. A pamiętajmy, że u nas niemal każdy, kto wchodzi – ma wszy.

Jak profesjonalnie zachować się w takiej sytuacji?

  1. Spokojnie przekazać klientowi informację o zarażeniu wszawicą, dając jednocześnie wsparcie emocjonalne – to powszechna zwyczajna przypadłość, nie wynikająca z żadnych zaniedbań czy braku higieny.
  2. Przekazać instrukcję postępowania, podkreślić wagę wyczesywania gnid specjalnym grzebieniem.
  3. Po wizycie szczególnie dokładnie zdezynfekować stanowisko i narzędzia.

Jeśli zabieg już się rozpoczął – dalsza praca z klientem nie zmienia znacząco ryzyka. Czy coś zmieni, czy klient spędził na fotelu kwadrans czy godzinę? W mojej ocenie nie ma jednoznacznych przeciwwskazań do dokończenia strzyżenia. Warto jednak unikać używania silnych suszarek z mocnym nawiewem.

Do trychologa natomiast klient przychodzi po pomoc w zakresie stanu skóry głowy i włosów, i tym problemem mogą okazać się wszy. Trycholog nie usunie zarażenia, ale powinien dokonać właściwej diagnozy oraz zarekomendować skuteczne postępowanie.

Oczywiście wszawica wszawicy nierówna. Bardzo zaawansowany stan – powinien być traktowany w inny sposób.

Ewa KopećEwa Kopeć
Od 2018 roku zawodowo zajmuje się wszami. Pomysłodawczyni i współzałożycielka pierwszej i jedynej w Polsce sieci klinik MAMY z GŁOWY, w których pielęgniarki zawodowo usuwają wszy; opiekują się przedszkolami i szkołami, przeprowadzają masowe przeglądy głów, prowadzą szkolenia i warsztaty oraz współpracują z ośrodkami naukowymi w budowaniu największej bazy wiedzy i danych o wszawicy.
https://mamyzglowy.pl/

Gabriela KorbelGabriela Korbel
Trycholog leczniczy z dyplomem kosmetologa i specjalistyczną wiedzą z zakresu zdrowia włosów i skóry głowy. Prowadzi własny gabinet trychologiczny Hair Harmony oraz współpracuje z MAMY z GŁOWY – aktywnie pracuje z klientami w salonie w Krakowie, prowadzi szkolenia, wspiera rozwój sekcji usług trychologicznych i pielęgnacyjnych.
https://hairharmony.pl/

 

Fakty! Wszy głowowe (Pediculus humanus capitis)

  1. Wszy żyją wyłącznie na ludzkich owłosionych głowach, nie mogą pasożytować na innych obszarach ciała ani na innych żywicielach

Dzieje się tak nie ze względu na rodzaj włosów, ale na dostosowanie do trawienia pożywienia. Oznacza to, że żadne inne zwierzęta nie mogą być żywicielami ludzkich wszy. Nasze ludzkie wszy są tylko nasze.

  1. Wszy żywią się wyłącznie świeżą, ciepłą ludzką krwią 

I dlatego właśnie mogą żyć wyłącznie na ludzkich głowach. Nie są zdolne do trawienia krwi innych żywicieli.

  1. Wczesne stadia wszawicy nie dają żadnych objawów, swędzenie średnio ponad miesiąc od zarażenia, a u niektórych nie pojawia się wcale
    To co swędzi przy wszawicy to nie sam fakt posiadania wszy, ale reakcja alergiczna na ich wydzieliny. Wytworzenie tej reakcji trwa, u niektórych jest szybsze, u niektórych wolniejsze, a u innych nie występuje wcale.
  2. Wszy głowowe nie mają żadnego związku z higieną

Wszy odzieżowe istotnie miały związek z niezmienianą odzieżą. Ale to zupełnie inne wszy. Wszy głowowe doskonale znoszą mycie głowy, nawet codzienne, i wspaniale im się żyje w czyściutkich, sypkich, pachnących szamponem włosach.

  1. Wszy nie skaczą i nie fruwają – a tylko pełzają, dlatego wszami zarażamy się niemal wyłącznie poprzez kontakt bezpośredni 

Zdrowa, zdolna do rozrodu wesz nie opuszcza głowy żywiciela, chyba, że przechodzi na inną głowę. Wszami zarażamy się stykając włosami, dlatego najczęściej zarażają się dzieci – bo takich kontaktów mają więcej niż dorośli.

  1. Wszy występują w każdych włosach, niezależnie od ich koloru, gęstości, długości czy typu etnicznego 

Wszy potrzebują tylko kilku milimetrów włosów do przyklejenia swoich jaj. Mogą żyć w każdych włosach – ostrzyżonych na jeżyka, farbowanych, siwych, rzadkich… zdarza się też, że wszy przyklejają gnidy do naturalnych doczepów.

  1. Żadne zabiegi chemiczne ani żadne preparaty nie zwalczają wszystkich stadiów wszawicy

Niestety, wbrew temu co deklarują producenci – żaden z preparatów nie jest w 100% skuteczny w odniesieniu do gnid – wszowych jaj. Co więcej, na niektóre substancje wszy zdążyły się uodpornić.

  1. W Polsce sprzedało się w ubiegłym roku ponad dwa miliony opakowań preparatów na wszy

Choć wszawica wydaje się problemem niszowym – wcale tak nie jest! Wszawica jest drugą co do częstości chorobą dzieci na świecie, rokrocznie na świecie występuje kilkaset milionów przypadków.

  1. Wszy są niezwykle egalitarne – występują we wszystkich strefach klimatycznych, na wszystkich kontynentach i dotykają wszystkich klas społecznych

Wszy są jednym z najstarszych pasożytów człowieka – przetrwały wszystkie ludzkie epidemie, w tym dystansowanie społeczne w czasach covidu (choć liczba zarażeń drastycznie wówczas spadła). Wszy są i w bogatej Szwajcarii i w czystej Japonii, w elitarnych szkołach i wśród dzieci poza systemem edukacji. Nie ma sposobu na stałe wyeliminowanie wszawicy z danego środowiska – szkoły czy przedszkola – zawsze gdzieś na jakichś głowach pasożyty przetrwają. Ale wszawicę można systemowo kontrolować i skutecznie zwalczać.

  1. Wszy nie dają znaczących powikłań i nie przenoszą chorób!