Roller do akupresury – w służbie naturalnego anti-agingu

10

Dobrze znamy rollery do mezoterapii mikroigłowej. Mają one zarówno zagorzałe wielbicielki, jak i zdecydowane przeciwniczki. Dlatego doskonałą alternatywą może być tu roller do akupresury. Także on, bez ryzyka infekcji, pobudza fibroblasty do produkcji kolagenu i pozwala na głębsze wprowadzenie w skórę substancji czynnych.

Minusy wałeczków do mezo

Tych jest jednak także niemało: mogą poszarpać skórę ze względu na niewłaściwy kąt wkłucia. Co więcej, istnieje poważne niebezpieczeństwo infekcji, dlatego też rollery do użytku domowego mają igiełki tak krótkie, że o dotarciu do naszego świętego Graala urody – fibroblastów nie może być mowy. Nawet jednak i w tym przypadku brak profesjonalnej dezynfekcji może przynieść opłakane skutki.

Natura nie lubi bólu

Z punktu widzenia naturalnego anti-agingu, dla mnie największą wadą zastosowania rollerów przekłuwających skórę stanowi… ból. Ból bowiem oznacza sytuację stresową, a w naszych czasach to chroniczny stres jest największym wrogiem zdrowia i urody. Bodźców stresogennych mamy na co dzień tak wiele, że dodawanie sobie kolejnych wydaje mi się przeciwieństwem świadomego odmładzania. Dlatego też, prowadząc warsztaty naturalnego anti-agingu jogi twarzy Yogattractive zawsze proponuję automasaże i ćwiczenia, które oprócz gładkiej buzi dadzą nam też radość, przyjemność, relaks…

Stres skórze szkodzi

Sytuacja stresowa, także ta spowodowana bolesnym naruszeniem skóry, wprowadza w naszym organizmie stan alarmowy, a zatem kaskadową reakcję mięśniową, enzymatyczną i hormonalną głęboko niekorzystną dla stanu naszej cery na dłuższą metę. Kortyzol jest wrogiem takich „molekuł szczęścia” jak endorfiny i dopamina, wzmacniających barierę hydrolipidową skóry oraz mikrocyrkulację. Ten sam kortyzol powoduje także dysfunkcje układu limfatycznego, skutkujące choćby workami pod oczyma czy utratą owalu twarzy. Nie mówiąc już o wyczerpaniu naszej puli witaminy C. Gdyby więc zadziałać inaczej, nie tracąc nic na skuteczności?

Nowość ze Wschodu

Wiele cennych tradycji adaptujemy z Chin czy Indii, ta natomiast pochodzi z Rosji. Tam opracowano narzędzie medyczne do walki z chronicznym bólem, które przynosi wspaniałe rezultaty kosmetyczne. Mowa o rollerze do akupresury twarzy, szyi i dekoltu. Igły wywierają silny nacisk, punkt przy punkcie, na skórę, nie raniąc jej przy tym. Co ciekawe, zakończenia igieł pokryte są rzadkimi metalami, których jony korzystnie działają na cerę.

Gabinet we własnej łazience

Jako twórczyni Yogattractive, od lat jestem orędowniczką autopielęgnacji. Wierzę, że kosmetyczki i kosmetolodzy powinni ją polecać. Nie stanowi ona konkurencji dla ich usług, raczej wspaniałe dopełnienie pozwalające zobaczyć realne wyniki – szybko i w zgodzie z potrzebami organizmu, a nie wbrew nim. Rollery do akupresury wymagają prostej techniki masażu, której uczę na jednych zajęciach. Są całkowicie bezpieczne i wymagają jedynie utrzymania w czystości. Masaż u profesjonalisty będzie pyszną „wisienką na torcie” pielęgnacji, z której nawet masując się codziennie nie należy rezygnować.

Chwila codziennie znaczy więcej…

… niż długie zabiegi wykonywane rzadziej. Stąd idea automasażu, bo regularność to klucz do sukcesu. Nikt chyba nie będzie tym stwierdzeniem zaskoczony: całe nasze ciało tak funkcjonuje. Regularny ruch to przecież więcej, niż maraton raz na pół roku, staranne codzienne odżywianie przynosi więcej zdrowia niż drastyczny detoks raz do roku, ograniczanie codziennego stresu ratuje nas skuteczniej, niż luksusowe wakacje.

Nasze fibroblasty wpisują się w tę zasadę: by produkowały nasz własne kolagen, elastynę i kwas hialuronowy dobrze jest je pobudzać 5 minut dziennie. Jak? O tym za chwilę.

Miedź, cynk, żelazo, nikiel i srebro dla piękna

To jest niezwykle ciekawy i cenny aspekt działania wałków: podczas kontaktu ze skórą, na powierzchni igieł aplikatora zachodzą zmiany fizyko-chemiczne, charakterystyczne dla zmian pod działaniem prądu stałego. Na igłach tworzą się błonki tlenowe i powstaje efekt galwanizacji. Ta z kolei sprzyja poprawie przemiany materii w skórze, wzmacnia jej procesy reperacyjne i pomaga w tworzeniu substancji aktywnych biologicznie (acetylocholiny, heparyny i innych).

Bez przeciwwskazań

W dobie rozpowszechnionych problemów autoimmunologicznych i chorób onkologicznych, dla wielu kobiet 100% naturalny anti-aging staje się jedynym wyborem. Odbudowa zwiotczałych mięśni twarzy dzięki ćwiczeniom i masaż jej tkanek są bezpieczne dla osób biorących leki, chorujących, ale także dla karmiących mam i pań w ciąży, które nie powinny stosować prądów, fal czy ostrzykiwań. Co ciekawe, wydzielające się w czasie automasażu endorfiny sprzyjają świetnemu samopoczuciu i kojeniu reakcji zapalnych w organizmie.

Roluj owal twarzy, szyję i dekolt

Większość kobiet zgodzi się, że są to obszary dość newralgiczne. Nie darmo mówi się, że to szyja właśnie zdradza wiek kobiety. Na zajęciach Yogattractive uczę panie jak ujędrniać je ćwiczeniami, co przynosi doskonale rezultaty. Masaż rollerem wraz z ćwiczeniami stanowi z nimi doskonały duet pielęgnacyjny.

Naturalnie, rolować warto całą twarz. Jednak podczas gdy propozycji masaży twarzy jest sporo, zwykle szyją i dekoltem nie potrafimy się zająć intensywnie. Wałeczek do masażu upraszcza technikę masażu, choć tej też trzeba się nauczyć. Jeśli Cię to zainteresowało, zapraszam na krótkie i rzeczowe szkolenie. Gdy już dojdziemy do wprawy, nawet zajęta mama czy kobieta biznesu znajdzie na co dzień chwilę, choćby oglądając film, na taki mały – wielki lifting.

Usta jak wisienka

W Chinach wargi masowano dla pobudzenia receptorów układu pokarmowego, w celu usprawnienia trawienia. Nie tylko jednak: robiono to także dla wzmocnienia i utrwalenia naturalnej czerwieni wargowej. Wyobraźmy sobie, że po wstaniu z łóżka czy po demakijażu mamy nadal ładnie zaróżowione, jędrne usta. Nie do pogardzenia, prawda?

Rollerem do akupresury możemy masować zarówno same wargi, jak i okolice wokół nich. Wymaga to odrobiny odwagi za pierwszym razem, bo roller wyglada troszkę groźnie i ta wrażliwa okolica zostaje bardzo mocno pobudzona. Nie ma jednak absolutnie konieczności znieczulania i nie pozostaną żadne ślady po igłach.

Wymarzona gładkość powiek

Powieki są delikatne i podatne na rozciąganie, wobec niskiej elastyczności i minimalnej grubości skóry tego obszaru. Nie wolno też na nie mocno naciskać. Co więc zrobić, żeby maksymalnie – choć nadal nieinwazyjnie – napiąć i zagęścić skórę powieki górnej i dolnej? Otóż medyczny wałek akupresurowy, dzięki swojemu kształtowi, pozwala na masaż tuż pod i nad okiem. W ten sposób masując, dbamy nie tylko o gęstość skóry, ale także o ukrwienie oraz drenaż limfatyczny. Dla zdrowia mamy jeszcze jeden atut rollerów: pobudzamy unerwienie okolic oka, wspomagając jego optymalne funkcjonowanie.

Na blizny

Tutaj pozwolę sobie na notę osobistą: niemal dokładnie przed rokiem pogryzł mnie pies. Ugryzienia były głębokie, aż do mięśnia, toteż źle się goiły. Diagnoza chirurga przewidywała plastykę wnętrza uda po zagojeniu tkanki.

Dziś, dzięki codziennym 3 minutom intensywnego rolowania pozostały jedynie blade, niewielkie blizny po zębach psa. Nie ma potrzeby uzupełniania chirurgicznego tkanek, blizny nie „ciągną” skóry a lekarz przyznał, że zakrawa to na cud. Choć nadal patrzę na swoją nogę bez zachwytu, wiem, że za kolejny rok tylko ja będę widziała blade nitki zbliznowaceń. Dlatego bardzo polecam rollery osobom zarówno z bliznami potrądzikowymi, jak i pooperacyjnymi.

Pora na instrukcje:

Całość masażu trudno jest przekazać w druku, gdyż w tym wypadku nic nie może równać się z doświadczeniem „na własnej skórze”. Tym bardziej, że rollery akupresurowe, umiejętnie zastosowane, także i nasze włosy pobudzają do szybszego wzrostu. Pola do działania jest więc sporo…

Ogólną jednak zasadą jest masaż „na krzyż”, wynikający ze specyficznej budowy włókien kolagenowych skóry. Masujemy od dołu dekoltu aż po czoło, na zasadzie, której hołdują masaże pobudzające: od serca.

Wykonujemy ruchy poziome, a następnie pionowe. Jak zostało wyżej powiedziane, nie zapominamy o rolowaniu czerwieni wargowej i okolic wokół warg. Stymulujemy też obydwie powieki.

Można jeszcze więcej

Nie wyczerpałem tym artykułem wszystkich możliwości zastosowania rollera. Można jednak z czystym sumieniem obiecać zagęszczoną, bardziej napiętą cerę szyi, ładniejszy owal i policzki, wygładzone okolice oczu i stopniowe spłycenie bruzd między brwiami. Przy przerzedzonych włosach masować będziemy także głowę, ewentualnie z dodatkiem produktów trychologicznych.

Rumień twarzy i szyi znika po około pół godziny i na twarz pełną blasku możemy już nałożyć delikatny makijaż.

Miłego masowania!

Olga Szemley-Goudineau         
Twórczyni Yogattractive, autorskiej metody rewitalizacji twarzy, dyplomowany instruktor jogi Bikram, artystka i globetrotter.
www.yogattractive.com

DSD de Luxe