Clean Cosmeceuticals – połączenie skuteczności i czystej formuły

29
PureStory by Medical Doctors

Rozmowa z dr n. med. Aleksandrą Rymszą, dermatologiem twórczynią marki PureStory by Medical Doctors

Przez dekady najbardziej zewnętrzna warstwa skóry – warstwa rogowa – była niedoceniana, a intensywne złuszczanie stało się synonimem odmładzania. Dziś nauka i świat dermokosmetyków odwracają ten paradygmat. Fundamentem zdrowej i pięknej skóry okazuje się jej naturalna tarcza ochronna. Zapraszamy na rozmowę z dr n. med. Aleksandrą Rymszą, dermatologiem i twórczynią PureStory – marki, która stworzyła nową kategorię Clean Cosmeceuticals, opartą na filozofii biozgodności, czyli harmonijnej współpracy ze skórą.

Pani Doktor, stworzona przez Panią marka PureStory by Medical Doctors plasuje się w niszy Clean Cosmeceuticals. Proszę wyjaśnić naszym czytelnikom, co dokładnie oznacza ta kategoria i dlaczego jest ona przyszłością zaawansowanej pielęgnacji?

Koncepcja Clean Cosmeceuticals to redefinicja globalnego trendu Clean Beauty. Łączymy w niej dwa elementy, które dotąd wydawały się rozdzielne: klinicznie potwierdzoną skuteczność składników aktywnych, typową dla kosmeceutyków, z całkowicie czystą, naturalną i bezpieczną formułą. Oznacza to, że nasze produkty zawierają aktywne substancje w naukowo zweryfikowanych stężeniach (jak retinol, witamina C czy ceramidy), ale są jednocześnie wolne od agresywnych systemów konserwujących, PEG-ów, silikonów i chemicznych wypełniaczy, które mogłyby naruszać barierę hydrolipidową skóry. Dla świadomego klienta to koniec kompromisu między efektywnością a etyką i bezpieczeństwem składu.

Kluczowym wyróżnikiem PureStory jest biozgodność składników. Jak ta filozofia przekłada się na realne działanie i efektywność produktów na poziomie komórkowym?

Biozgodność to nasz fundament. Oznacza to dostarczanie skórze składników identycznych z tymi, które naturalnie występują w jej strukturze. Mam tu na myśli takie substancje jak ceramidy, cholesterol, wolne kwasy tłuszczowe (FFA) czy skwalan, a także antyoksydanty jak witamina C, E czy koenzym Q10. Badania pokazują, że skóra może efektywnie wykorzystać w procesach regeneracji i odbudowy jedynie te komponenty, które rozpoznaje jako własne – są one niczym klucze pasujące do jej zamków komórkowych. Skóra potrafi efektywnie przetwarzać te związki, z których jest zbudowana. Dzięki temu, stosując biozgodne składniki w odpowiednich proporcjach, możemy nie tylko skutecznie odbudować uszkodzoną barierę hydrolipidową, ale także maksymalnie zwiększyć tolerancję preparatów, co jest kluczowe dla skóry problematycznej, wrażliwej i po zabiegach gabinetowych.

PureStory by Medical DoctorsRynek dermokosmetyków premium jest nasycony. Jaka jest unikalna przewaga konkurencyjna (USP) PureStory i do jakiego klienta jest ona skierowana?

Naszą główną przewagą jest fakt, że PureStory wypełnia lukę rynkową. Klienci premium musieli dotąd wybierać: albo skuteczny dermokosmetyk z potencjalnie kontrowersyjnym składem, albo naturalny kosmetyk o łagodnym, ale zbyt niskim stężeniu składników aktywnych.

My to łączymy. Nasze receptury są maksymalnie skoncentrowane, oparte na badaniach naukowych i testowane w środowisku gabinetowym, a jednocześnie o naturalnych składach.

Kierujemy się do świadomego konsumenta, który oczekuje transparentności, etyki, najwyższej jakości i przede wszystkim potwierdzonej skuteczności w pielęgnacji anti-aging oraz w specjalistycznych kuracjach (np. na trądzik, rumień, przebarwienia).

Marka podkreśla innowacyjność. Jakie elementy, oprócz składu, stanowią o jej unikalności?

Oprócz zaawansowanych, biozgodnych formuł, innowacyjność dotyczy także sposobu konserwacji i opakowania.

Po pierwsze, stabilność naszych produktów zapewnia innowacyjny naturalny system na bazie fermentacji kokosów, który generuje biocyny o działaniu przeciwbakteryjnym. Dzięki temu unikamy klasycznych, agresywnych konserwantów.

Po drugie, wykorzystujemy biofotoniczne szkło w minimalistycznych opakowaniach. To specjalne fioletowe szkło selektywnie filtruje widmo UV, chroniąc cenne składniki aktywne – takie jak retinol czy witamina C lub inne i znacząco przedłuża ich bioaktywność. Gwarantuje to pełną moc działania.

Przez lata warstwa rogowa była niedoceniana, traktowana jako „martwa”. Dziś nauka mówi inaczej. Jakie jest Pani zdanie na temat jej roli i dlaczego pielęgnacja musi zaczynać się od zrozumienia jej funkcji?

To prawda, warstwa rogowa to kluczowy, a niestety często niezrozumiany fundament zdrowej i pięknej skóry. Choć zbudowana z martwych komórek, to struktura biologicznie aktywna, zawierająca wiele mechanizmów, które zapewniają ochronę głębszym warstwom skóry.

W nowoczesnej dermatologii koncentrujemy się na wspieraniu jej zdolności do samodzielnej regeneracji. Jeśli ta bariera hydrolipidowa jest zdrowa, jest w stanie skutecznie bronić się i wykorzystywać dostarczone jej składniki. Pielęgnacja powinna współpracować z naturą skóry, a nie z nią konkurować.

Na koniec, obserwujemy rosnący trend na Skinimalism – minimalizm w pielęgnacji. Jak PureStory wpisuje się w tę tendencję i jaka jest Pani wizja przyszłości zaawansowanej pielęgnacji?

„Skinimalism” to trend, który idealnie odzwierciedla naszą filozofię „Mniej znaczy więcej”, ale w kontekście skuteczności. Konsumenci odchodzą od skomplikowanych, wieloetapowych rytuałów na rzecz mniejszej ilości produktów, ale o wyższej efektywności.

PureStory dostarcza skórze tylko to, co jest jej niezbędne do regeneracji i ochrony, w formach, które potrafi rozpoznać i wykorzystać (składniki biozgodne). Przyszłość zaawansowanej pielęgnacji to połączenie precyzyjnej nauki i formuły. To skupienie się na składnikach, które mają udowodnioną moc biologiczną – bez zbędnych substancji wypełniających, poprawiających konsystencję i kontrowersyjnych substancji. Wierzę, że to właśnie Clean Cosmeceuticals, opierające się na badaniach naukowych, zdominują segment premium.

Dr n. med. Aleksandra Rymsza
Założycielka marki Pure Story, specjalistka dermatologii i medycyny regeneracyjnej, promotorka świadomej pielęgnacji skóry. Ceniona lekarka dermatolożka z ponad 30-letnim doświadczeniem klinicznym, ekspertka medycyny estetycznej i pionierka podejścia regeneracyjnego w pielęgnacji skóry. Swoją wiedzę i praktykę rozwijała w Polsce i za granicą, m.in. współpracując z ośrodkami medycyny regeneracyjnej na Florydzie (USA).
Od lat związana jest z Kliniką Chirurgii Plastycznej dr Szczyt w Warszawie.
https://purestory.pl/