Czym są przebarwienia i jak z nimi walczyć?

29
fot. Pixabay

Problem przebarwień dotyczy obecnie właściwie każdej kobiety. Bardzo dobrym sposobem radzenia sobie z nieestetycznymi przebarwieniami są peelingi chemiczne. Jak działają? Które z nich powinno się stosować w przypadku poszczególnych zmian?

Osoby zamieszkujące w naszej szerokości geograficznej posiadają jasną karnację, która cechuje się występowaniem feumelaniny – odmiany melaniny o kolorach od czerwonego do żółtego. Mamy ograniczoną zdolność do produkcji eumelniny – czarnego barwnika, będącego dobrym zabezpieczeniem przed promieniowaniem UVB. Dlatego wśród naszych fototypów występuje znacznie większe ryzyko uszkodzeń słonecznych skóry.

Z problemem przebarwień próbujemy radzić sobie na różne sposoby. Natomiast najważniejsza zasada, to po prostu uzbroić się w cierpliwość i… nie przesadzać z zabiegami. Każda kobieta chciałaby jak najszybciej pozbyć się okropnych plamek na swojej twarzy, jednak jeśli zadziałamy zbyt agresywnie, a zabiegi będą wykonywane ze zbyt dużą częstotliwością, możemy znacznie pogorszyć wygląd przebarwień, zniszczyć barierę hydrolipidową, dodatkowo nabawiając się przy tym nadwrażliwości skóry. Bardzo ważne jest, aby po każdej ingerencji w gabinecie, dać wytchnąć skórze i pozwolić jej się przebudować.

Złożony problem

Przebarwienia są problemem bardzo złożonym. To nie tylko uwidoczniony pigment. Nie da się walczyć z nimi w jeden określony sposób. Trzeba być przygotowanym na sięganie po różne metody. We współczesnej kosmetologii i medycynie estetycznej najlepsze efekty otrzymujemy, łącząc ze sobą rożne zabiegi. Każdy z nas reaguje zupełnie inaczej na różne bodźce. Dlatego terapie łączone mają największą szansę powodzenia w leczeniu tak złożonych problemów.

Wśród moich pacjentek zdecydowanie dominuje melazma. To rodzaj przebarwienia najbardziej uprzykrzającego życie. Objawia się w postaci charakterystycznych, „rozlanych” brązowych plam na czole, w górnej części policzków i nad górną wargą. W niektórych przypadkach obejmuje nawet dużo większą powierzchnię twarzy. Ten rodzaj zmiany pigmentacyjnej jest bardzo ciężki do usunięcia, bo często jest stymulowany przez hormony tarczycy oraz hormony płciowe. Ponadto każde nadejście lata, a więc wzmożone promieniowanie ultrafioletowe oraz wysoka temperatura, wpływają na powtórne wystąpienie tego przebarwienia. Bardzo często melazma osadzona jest w głębokich strukturach skóry właściwej, co wynika z nieszczelności błony między naskórkiem a skórą właściwą. Pod takim rodzajem przebarwienia znajduje się znacznie większa ilość naczyń krwionośnych. Podsumowując, mamy tutaj kilka problemów. Jest to nie tylko nadmiar pigmentu na powierzchni skóry, ale również nieszczelność warstw naskórka i skóry właściwej oraz wzmożone unaczynienie.

Drugą bardzo dużą grupą są przebarwienia posłoneczne. Powstają w skutek nadmiernej ekspozycji na słońce i są wynikiem niewłaściwej ochrony przeciwsłonecznej. Wciąż zapominamy, że nawet krem o SPF 50 należy nakładać właściwie co 50 minut, aby miał on realne działanie i chronił naszą skórę. Promieniowanie UVA odpowiada za zaburzenia wytwarzania melaniny i doprowadza do powstawania brązowych plamek na skórze. Nie zapominajmy, że ten rodzaj promieniowania przenika przez szyby i niektóre tkaniny. Przebarwieniem powstającym na skutek nadmiernej ekspozycji na słońce jest również poikilodermia. Powstaje w połączeniu z fotouczuleniem, które jest reakcją na niektóre kosmetyki, leki światłouczulające oraz tabletki hormonalne. Zmiana ta charakteryzuje się widocznym i intensywnym rumieniem, któremu towarzyszą teleangiektazje, odbarwienia i plamy. Poikilodermia występuje zwykle w okolicy dekoltu, szyi oraz na bocznych powierzchniach twarzy.

Przebarwienia o charakterze pozapalnym pojawiają się po przebytych dermatozach, takich jak kontaktowe zapalenie skóry, łuszczyca czy trądzik. Inną przyczyną ich powstawania są również infekcje wirusowe, reakcje alergiczne, jak i drażnienie lub stymulacja czynnikami egzogennymi. Pojawienie się ich na naszej skórze świadczy o trwającym procesie jej gojenia się. Niestety, czasami przeistaczają się z czerwonych w brązowe plamki i pozostają z nami na dłużej.

Plamy soczewicowate to z kolei efekt zwiększonej ilości komórek barwnikowych w naskórku. Zwykle mają kolor brązowy i są dobrze odgraniczone od otaczającej skóry. Charakteryzują się tym, że nie zmieniają barwy pod wpływem promieniowania słonecznego. Zmiany te mogą być uwarukowane genetycznie i być związane z różnymi schorzeniami wrodzonymi. Zdarza się, że pojawiają się zmiany złośliwe, wykazujące progresję do czerniaka. Od typowych zmian różnią się ciemnym zabarwieniem, wypukłą powierzchnią i nieregularnym kształtem.

Jakie zabiegi na jakie przebarwienia?

Zanim zaczniemy wykonywać zabiegi, w pierwszej kolejności należy zweryfikować stan gospodarki hormonalnej. Wiedza o naszym stanie zdrowia może być kluczowym elementem w postępowaniu z przebarwieniami. Drugim krokiem jest odpowiednia diagnostyka zmiany pigmentacyjnej, w celu właściwego doboru postępowania terapeutycznego. Następnie zadbajmy o domową pielęgnację, która podniesie efektywność zabiegów gabinetowych. Preparaty, które stosujemy na co dzień, powinny zawierać składniki rozjaśniające, takie jak arbutyna, kwas askorbinowy, kojowy, glikolowy, azelainowy, salicylowy, mlekowy, a także witaminę A oraz E.

Aby likwidacja zmian pigmentacyjnych mogła zakończyć się sukcesem, nieodłącznym elementem terapii powinny być różnego rodzaju zabiegi wykorzystujące lasery i światło IPL. Tylko w ten sposób przebudujemy i zregenerujemy poszczególne warstwy naskórka i skóry właściwej, a także „wyciszymy” nagromadzone naczynka zlokalizowane pod przebarwieniem. Nie zmienia to jednak faktu, że w leczeniu zdecydowane należy znaleźć też miejsce na peelingi chemiczne.

Podczas aplikacji peelingów dochodzi do szeregu procesów mających na celu rozjaśnienie przebarwień i regenerację skóry. Przede wszystkim następuje złuszczenie martwych komórek, zlokalizowanych w warstwie zrogowaciałej naskórka. Prowadzi to do poprawy wyglądu przebarwienia. Dochodzi w ten sposób do stymulacji produkcji kolagenu i elastyny. W głębszych warstwach skóry zaczynają się namnażać nowe, młode komórki. Następuje pełna przebudowa skóry.

Moim numerem jeden jest formuła łącząca w sobie 33% kwas TCA z 5% kwasem kojowym i wodą utlenioną. TCA stymuluje czynniki wzrostu fibroblastów, ujędrnia skórę, a kwas kojowy działa hamująco na proces melanogenezy, czyli zapobiega powstawaniu przebarwień, rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry. Woda utleniona w tym preparacie ma za zadanie zwiększyć powinowactwo receptorów na działanie kwasu TCA. Tak wyprofilowany produkt jest idealnym narzędziem do walki z malazmą oraz innymi przebarwieniami.

Kwas glikolowy to produkt stosowany w gabinetach już od wielu lat. Należy do grupy kwasów AHA (kwasy owocowe), a pozyskiwany jest z trzciny cukrowej. W zależności od zastosowanego stężenia i pH, możliwe jest uzyskanie efektów na różnych poziomach naskórka i skóry właściwej. Jego regularne stosowanie przyczynia się do pogrubienia skóry właściwej nawet o 25%. Dochodzi do odbudowy włókien sprężystych i poprawy elastyczności skóry. Jednym z głównych wskazań do stosowania kwasu glikolowego jest leczenie przebarwień i regeneracja skóry.

Kolejną propozycją do walki z przebarwieniami jest kwas azelainowy, który naturalnie występuje w ziarnach zbóż. Zapobiega powstawaniu nowych zmian pigmentacyjnych, a także hamuje wzrost i nadmierną aktywność melanocytów. Bardzo dobre wyniki daje w leczeniu przebarwień potrądzikowych. Ogromnym atutem kwasu azelainowego jest możliwość stosowania go również latem.

Kolejnym bardzo dobry produktem do niwelowania niechcianych plamek jest kwas kojowy. Jest zbliżony pod względem właściwości chemicznych do hydrochininu, tak samo jak on, jest też inhibitorem tyrozynazy (aktywny czynnik wybielający, zapobiega nadmiernemu gromadzeniu się ciemnego barwnika w naskórku). Uzyskiwany jest z grzybów gatunku Aspergillus rosnących w Japoni na ziarnach kukurydzy. Ma właściwości depigmentacyjne, ale wykazuje też działanie antybakteryjne oraz zapobiega powstawaniu wolnych rodników.

Stosowanie peelingów chemicznych daje znakomite efekty i jest nieodłączną częścią terapii w leczeniu zmian pigmentacyjnych. Warto podejmować różne działania, aby je usunąć. Przy właściwym doborze zabiegów i odpowiedniej częstotliwości wykonywania, istnieje bardzo duża szansa, aby pozbyć się ich w bardzo dużym stopniu.

Anna Sawicka
Kosmetolog sieci SC Beuty Clinic, zdobywcy tytułu Kobiecej Marki Roku 2019.