25

Kwas l-polimlekowy to najpopularniejszy spośród stymulatorów wymuszających na komórkach odbudowę tkanek. Na ile może być skuteczny w walce z oznakami upływającego czasu?

 

To, na ile lat wyglądamy, zależy od jakości wielu struktur tkankowych naszej twarzy. Z wiekiem zaczynają pojawiać się na niej zmarszczki, bruzdy i fałdy, które są objawem nie tylko starzejącej się skóry, lecz również utraty objętości tkanek. W trakcie procesu starzenia następuje degradacja kolagenu, a także zanika podskórna tkanka tłuszczowa i przebudowują się kości twarzoczaszki, dlatego powłoka skórna zaczyna zmieniać swój kształt. To wszystko ma bardzo duży wpływ na nasz wygląd. Istotne jest również to, że utrata objętości w jednym obszarze może powodować zmiany w otaczających tkankach, a to oznacza, że proces starzenia może przybrać efekt domina. Aby móc go cofnąć, trzeba zrozumieć, że pojawienie się zewnętrznych oznak starzenia związane jest z wieloma wewnętrznymi procesami destrukcji tkanek. Należy również przeanalizować w jaki sposób one następują.

Jak starzeje się twarz?
W trakcie procesu starzenia się skóry następuje degradacja kolagenu – białka będącego podstawowym budulcem tkanki. Tworzy on włókna, które odpowiadają za odpowiednie napięcie skóry, a także jej sprężystość, elastyczność i jędrność. W organizmie odbywa się ciągła jego wymiana. Obumiera i jednocześnie jest wytwarzany przez fibroblasty, jednak wraz z wiekiem proces degeneracji kolagenu zaczyna przeważać nad procesem jego syntezy. Człowiek, który osiągnął 25 lat, z każdym rokiem traci 1% swojego kolagenu. To powoduje stałe osłabianie właściwości skóry i przyczynia się między innymi do powstawania zmarszczek. Szkielet twarzoczaszki stanowi podparcie dla tkanek miękkich, przez co determinuje kształt twarzy. Kiedy w trakcie procesu starzenia dochodzi do remodelingu jego struktur (najczęściej w okolicach oczodołów, nosa i szczęki), tworzą się zagłębienia w przylegających do niego tkankach miękkich. Tkanka tłuszczowa twarzy, składa się z wielu niezależnych komponentów umiejscowionych na różnej głębokości i przedzielonych wypustkami powięzi. Ta struktura stanowi również rusztowanie dla tkanek twarzy. Zanik tkanki tłuszczowej powoduje przesunięcia struktur włóknistych i prowadzi do zmiany kształtu i obrysów twarzy, a także pojawienia się bruzd, na przykład fałdów nosowo-wargowych czy wargowo-podbródkowych.

Ponadto ekspozycja na promieniowanie UV, razem z procesem starzenia się komórek, zmianami hormonalnymi i osłabieniem zdolności regeneracyjnych skutkują pogorszeniem jakości skóry, a często także jej ścieńczeniem. Okazuje się, że kwas l-polimlekowy nie tylko bardzo dobrze odtwarza i kompensuje zaniki tkanki tłuszczowej i kostnej, lecz również skutecznie poprawia kondycję skóry, ujędrniając ją i pogrubiając. To dlatego zabieg tym preparatem jest działaniem dwutorowym – przywraca utraconą objętość tkanek i w konsekwencji zmienia kontur twarzy z typowego dla starzejącej się na typowy dla twarzy młodej.

Naturalne odmłodzenie
Jak doprowadzić do odbudowy tkanek tak, aby przywrócić skórze odpowiednią strukturę i podporę? Jednym z najbardziej popularnych sposobów wykorzystywanych w medycynie estetycznej jest stosowanie różnego rodzaju materiałów wypełniających, czyli tzw. wypełniaczy. Można podzielić je na kilka typów, m.in. ze względu na czas utrzymywania się efektu wypełnienia w tkankach: wypełniacze czasowe (ulegające biodegradacji) i stałe (permanentne) oraz ze względu na szybkość pojawiającego się efektu: wypełniacze dające natychmiastowy efekt wypełnienia oraz wypełniacze stymulujące odbudowę nowych włókien kolagenu, czego efekt jest widoczny dopiero po pewnym czasie.

Kwas l-polimlekowy (PLLA – poly-l-lactic acid) to syntetyczny polimer kwasu mlekowego, należący do rodziny alfa–hydroksykwasów, który działa inaczej niż typowe materiały wypełniające. Te zazwyczaj tylko „maskują” efekty starzenia się twarzy. Kwas l-polimlekowy, podawany w głębokie warstwy skóry właściwej i tkanki podskórnej, stymuluje produkcję endogennego kolagenu. Działa więc zwiększając stopniowo, ale też w bardzo naturalny sposób, objętość tkanek. To leczenie nie tylko objawów, ale też przyczyn starzenia się twarzy.

Wydaje się, że przyszłość wypełniaczy to hodowla własnego kolagenu. W zasadzie taka metoda w niektórych krajach jest już dostępna, jednak wymaga bardzo zaawansowanej technologii. Do Polski jednak jeszcze nie dotarła, głównie ze względu na wysokie koszty stosowania.

Jak to działa?
Kwas l-polimlekowy jest biokompatybilny i biodegradowalny. Podaje się go w postaci homogennej zawiesiny, składającej się z 5-8 mililitrów jałowej wody oraz jałowego, liofilizowanego proszku kwasu l-polimlekowego. Nie jest wstrzykiwany bezpośrednio w widoczne zmarszczki, bruzdy i fałdy, ale dokonuje się jego iniekcji w bardziej rozległy obszar, w okolicy wymagającej korekcji estetycznej. Po kilku dobach od podania (od 48 do 72 godzin) efekt wypełnienia znika, ponieważ woda zawarta w preparacie całkowicie się wchłania. Natomiast działanie kwasu l-polimlekowego, który zostaje na pewien czas w tkankach, delikatnie ją drażni, a tym samym stymulując fibroblasty do produkcji endogennego kolagenu. Rezultatem zabiegu jest systematyczny i sukcesywny przyrost tkanek, następujący w ciągu kolejnych kilku tygodni i miesięcy, doprowadzający do rozprostowania zmarszczek, bruzd i fałd. Co ważne, substancja nie tylko doprowadza do wygładzenia skóry, ale też kompleksowo poprawia jej kondycję.

Działanie to ma charakter naturalny i stopniowo redukuje defekty spowodowane procesem starzenia się. Nie ma się przy tym wrażenia sztuczności efektu, które jest dość częste w przypadku wypełniania kwasem hialuronowym.

Kwas l-polimlekowy należy do preparatów-stymulatorów. Jego stosowanie daje bardziej naturalne i długotrwałe efekty niż wypełnianie kwasem hialuronowym, natomiast efekt zwiększenia objętości tkanek jest wynikiem stymulacji produkcji własnego kolagenu, a nie samego wstrzyknięcia preparatu. Kwas l-polimlekowy to związek chemiczny naturalnie występujący w naszym organizmie. Jest to polimer kwasu mlekowego, który tworzy się chociażby w mięśniach, kiedy pracują w trybie spalania beztlenowego. Kwas, który podajemy w czasie zabiegu, jest preparatem otrzymywanym sztucznie, ale jego budowa jest taka sama, jak naturalnego. To naprawdę bardzo silny stymulator, a zabiegi z jego użyciem są z kilku powodów jedną z moich ulubionych metodą redukcji bruzd i poprawy owalu twarzy. Jego działanie można porównać z ewolucją, w odróżnieniu od rewolucji dokonywanej przykładowo przez kwas hialuronowy.

Udowodniona skuteczność, potwierdzone bezpieczeństwo
Efekt kuracji kwasem l-polimlekowym jest trwały i utrzymuje się nawet do dwóch lat. Jest to okres uważany za optymalny w terapiach odmładzających. Oczywiście z czasem zmarszczki i bruzdy powracają z powodu nieustannie postępującego procesu starzenia. To dlatego wykonując kolejne zabiegi, mniej więcej co dwa lata, możemy dopasować je do bieżących potrzeb. To preparat dla ludzi oczekujących subtelnego rezultatu wykonywanych zabiegów. Skóra odbudowuje się po nim powoli, ale dzięki temu, po powrocie z zabiegu np. do pracy, nikt nie zauważy, że coś sobie „zrobiliśmy”.

Jednocześnie jest to jedna z najtańszych metod odmładzania. Choć co prawda jedna jednostka jest droższa od jednostki kwasu hialuronowego, to dla uzyskania podobnych efektów potrzeba mniej preparatu, jak i mniejszej liczby zabiegów. Kwas l-polimlekowy polecany jest osobom po 40. roku życia, choć czasem występują też wskazania do użycia go i u trzydziestolatków. Idealny jest również w przypadku cienkiej, pergaminowej skóry, ponieważ oprócz stymulacji uzupełniania ubytków, również ją pogrubia. Zabieg ten nie jest zazwyczaj zalecany osobom z okrągłą buzią, jednak u nich każda interwencja związana z wypełnianiem jest z reguły problematyczna (w tego typu przypadkach lepiej stosować inne metody odmładzające). To tylko kolejny dowód na to, że żadnych metod w medycynie estetycznej nie powinno stosować się według jednego schematu.

Ciekawostką jest fakt, że medycyna nauczyła się go stosować z estetycznych względów, zaczynając kilkanaście lat temu od najtrudniejszych przypadków – podając go jako wypełniacz dla ludzi z lipoatrofią twarzy, wywołaną infekcją wirusem HIV. W 2009 roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (ang. FDA – Food and Drug Administration) dopuściła kwas l-polimlekowy także do terapii powszechnych defektów estetycznych takich jak zmarszczki, bruzdy, fałdy czy zapadnięte policzki. Dzięki dużemu zaawansowaniu medycyny w zastosowaniu kwasu l-polimlekowego, najczęściej rozpowszechnianego dziś pod nazwą handlową Sculptra, można mieć pewność, że preparat ma udowodnioną skuteczność i potwierdzone bezpieczeństwo stosowania. Zastosowanie PLLA pozwala na indywidualną i kompleksową terapię dostosowaną do potrzeb pacjenta.

Kwas l-polimlekowy jest dobry także jako uzupełnienie innych terapii, np. radiofrekwencji mikroigłowej, lasera frakcyjnegi czy HIFU. Jest preparatem bezpiecznym, jednak wymagającym dużego doświadczenia lekarza i właściwego podawania. Podany niewłaściwie może powodować komplikacje w postaci grudek.

dr Marek Wasiluk
Dr Marek Wasiluk
Specjalista medycyny estetycznej, ekspert w dziedzinie laseroterapii, prekursor i poszukiwacz nowych rozwiązań medycznych. Właściciel warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium (al. KEN 47 lokal 13 www.triclinium.pl). Autor eksperckiego bloga  www.marekwasiluk.pl i książki pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic”.

DSD de Luxe