Terapie żywieniowe dla ciała i ducha

46
mapa marzeń

Zdrowie ma wiele aspektów, definicji zdrowia jest ok. 200. Czym jest wobec tego dla każdego z nas? Kiedy współgrają wszystkie jego elementy jesteśmy szczęśliwi. Co robić kiedy nasz organizm przestaje dobrze funkcjonować?

Warto przyjrzeć się różnorodnym terapiom żywieniowym, bo tak naprawdę jesteśmy tym czym się odżywiamy. Udowodniono, że żywność, której nie tolerujemy powoduje spustoszenie w naszym organizmie zaczynając od dysbiozy jelit. Wszystko toczy się sukcesywnie, zaczyna się od prozaicznych objawów aż dochodzi do chorób przewlekłych i onkologicznych.

Na takie rezultaty składa się wiele czynników i od wielu zależy odzyskanie homeodynamiki organizmu, jednak kluczowe znaczenie mają nasze przekonania i żywienie.

Mapa marzeń dotycząca naszego zdrowia jest wspaniałym rozwiązaniem jakie można zastosować w celu odzyskania zdrowia i zachowania życia w jak najlepszej jakości. Kluczem jest cel, bardzo często ŻYCIE. Ta mapa marzeń będzie dla każdego inna, ale może być naszym kompasem w tym wielkim świecie terapii żywieniem.

Kiedy już ustalimy ze sobą, że zmienimy przekonania wcześniej pytając siebie: „Jakie muszę mieć przekonania, żeby mieć takie doświadczenia?” To już wszystko zaczyna się po prostu harmonizować.

Thomas Edison napisał: „Lekarz przyszłości nie będzie dawał leków, lecz poinstruuje swojego pacjenta w kwestii odpowiedniego stylu życia, diety oraz przyczyn i zapobiegania chorobom”.

Bardzo ważne jest leczenie zintegrowane chorób przewlekłych i onkologicznych. Współczesna medycyna dysponuje nowoczesną aparaturą i farmacją. Jednak koncentruje się na symptomach chorób. Choroba jest wynikiem długich i złożonych procesów. Dlatego bardzo potrzebne jest poznanie głębszych przyczyn konkretnego schorzenia. Bardzo przydatne jest zastosowanie nowego integracyjnego podejścia do leczenia tak wielu chorób uznawanych za nieuleczalne. W czysto naukowym medycznym podejściu wiedzę można czerpać z badań, eksperymentów, odkryć, ale istnieje również uzyskanie zdrowia poprzez świadomość, intuicję czy jeszcze coś innego.

Pożywienie czym jest prostsze tym bardziej prozdrowotne. Inspiracją może stać się Biblia i kuchnia biblijna jak pisze Barbara Szczepanowicz: „Kuchnia biblijna to nie tylko jedzenie, to mapa przeszłości, opowieść o religii, historii, kulturze i życiu rodzinnym, niezapomniana podróż tak duchowa jak i kulinarna, po kartach Starego i Nowego Testamentu.”

Okazuje się bardzo wyraźnie, że równoznacznie człowiek potrzebuje pokarmu fizycznego jak i duchowego. Mianem wszelkiego jedzenia określano chleb. To podstawowe pożywienie „prawdopodobnie od 12 000 lat”. Oprócz chleba wymieniano wodę, sól, mleko, wino i oliwę.

Okazuje się, że we współczesnych czasach chleb nie dostarcza już takich wartości odżywczych jak dawniej. Wszystko przez zanieczyszczenie środowiska czy modyfikację zbóż.

„Wszystkie główne substancje toksyczne w środowisku są jak piasek w maszynerii naszego organizmu, który nie tyle opiera się na konstrukcji szkieletu kostnego. Podstawa jego jest komunikowanie się naszych komórek. Chodzi tu o siatkę powiązań procesów życiowych, która jest setki milionów razy bardziej złożona niż globalny Internet. Porozumiewanie się w tej sieci odbywa się poprzez dwa systemy – elektryczny – czyli system nerwowy, oraz system sterowania chemicznego – czyli system hormonalny. Właśnie my wszyscy żyjemy wyłącznie dzięki niezwykle złożonemu działaniu tych dwóch systemów. Wszystkie trucizny środowiskowe działają jak piasek wsypany w tryby tych systemów.’’ Frag.prof. E. G. Seralini

Prastare ziarna: płaskurka czy samopsza to prawie już historyczne nazwy a jednak przetrwały do dziś i praktycznie są na wagę złota.

Dlatego tak ważne jest z jakiego zboża wypieczony jest chleb, żeby był naszym lekarstwem. W czasach biblijnych używano także jęczmienia mieszano go z orkiszem, prosem i grochem. Ziarno zboża nadawało się do spożycia po zmieleniu lub uprażeniu.

,,W czasach biblijnych oprócz pszenicy i jęczmienia uprawiano jeszcze orkisz i proso. Uczniowie Jezusa zrywali kłosy, i wykruszając je rękami, jedli.”

Istnieje również znaczenie symboliczne chleba jako pożywienia duchowego. ,,Zwyczaj łamania chleba Jezus zachowywał zarówno przy zwykłych posiłkach, przy rozmnożeniu chleba jak i na Ostatniej Wieczerzy i w związku z ustanowieniem Eucharystii.” Dlatego też w leczeniu duszy, co też jest aspektem zdrowienia, ogromne znaczenie ma „Chleb żywy: Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.”

Marlena de Blassi, opisując Umbrię pisała: ,,Tutaj największym komplementem jaki można o kimś powiedzieć, jest lei e buono come pane, jest dobry jak chleb. (…) obiera ze skórki figi (…) a potem kładzie ich czerwony miąższ na gorącym chlebie. Skrapia kromkę oliwą (…) a jeśli jesteś wtedy obok przełamuje ten kawałek chleba na pół”.

Św. Hildegarda uważała, że: „Choroby nie spadają na człowieka jak grom z jasnego nieba, ale są skutkiem nieustannie popełnianych grzechów przeciwko naturze.”
W 2012 r. papież ogłosił św. Hildegardę doktorem Kościoła. Hildegarda nie była zależna od top trendów, swoja wiedzę czerpała z wizji. To źródło o wiecznej aktualności. Za wypowiedziami Hildegardy kryją się farmakologiczne efekty terapeutyczne, rozumiane w świetle nowoczesnych badań. Średniowieczna mistyczka i wizjonerka twierdziła, że źródłem naszego sukcesu leczniczego w 90% jest orkisz. Dzięki zawartości węglowodanów złożonych, które zapewniają substancje włókniste i balastowe. Stanowią podstawę harmonijnego współdziałania ciała i ducha.

Warto wiedzieć, że:
Odżywianie oparte o wskazówki Hildegardy bazuje na wiedzy o uzdrawiających siłach zawartych w pożywieniu: orkiszu, owocach, warzywach, zdrowych rybach i mięsie oraz ziołach i przyprawach. Kluczowa rolę w odżywianiu odgrywają owoce: ,,Oto daję wam wszelka roślinę i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie – dla was będą one pokarmem.” W czasach biblijnych ceniono sobie bardzo winogrona, daktyle, granaty, jabłka, figi, oliwki. Na szczególna uwagę zasługują winogrona. Wzmianki donoszą, że jadano je z chlebem jak i wytwarzano wino. Winogrona służyły także do wyrobu miodu winogronowego. Historia wina ściśle łączy się historią człowieka, już w prehistorii potrafił robić wino. Warto zadać sobie pytanie czy wino spożywano alkoholowe czy bezalkoholowe. „Piliniusz podaje, że wina są najlepsze wtedy, kiedy ich moc została usunięta przez filtr.”

Wino rozwesela serce człowieka, gasi wewnętrzne pożary: „Pij wino swe z radością”. Było ogromna zapowiedzią szczęścia, kto miał wino był szczęśliwy.

Św. Hildegarda też propaguje wino tzw. gaszone, w którym odparowany jest alkohol, pije się lekko podgrzane i zalane zimną wodą. Jest strażakiem naszych codziennych życiowych pożarów, balsamem dla duszy. To tzw. dobre wino bezalkoholowe. In vino veritas – w winie prawda.

Czy warto skorzystać z mądrości przedstawionej w pradawnych czasach kiedy szuka się zdrowia?

Organizm kiedy wsłuchamy się w jego potrzeby tak naprawdę sam da nam wiele odpowiedzi. Intuicja to coś co warto dopuścić do głosu. Wsłuchując się w siebie i swoje serce. Czy nie jest prawdą, że jesteśmy tym co jedliśmy wczoraj? Czy nie wystąpiliśmy przeciwko naturze. Odżywianie intuicyjne tak jak obserwujemy dzieci, zwierzęta. Kiedy do głosu dochodzi niezagłuszony instynkt sięgamy po to czego potrzebuje organizm. Nie łączymy pokarmów, nie przejadamy się. Kiedy zrobimy dzieciom szwedzki stół i damy wybór zaobserwujemy, że chętnie sięgają po owoce, orzechy, mięso i warzywa. To intuicja wiedzie człowieka i inne ssaki przez odżywianie do zdrowia w dobrej jakości.

Bardzo pięknie ze wszystkim się łączy terapia ortomolekularna. Terapia ortomolekularna pochyla się nad procesem biochemicznym komórki.
Podstawowym elementem pomocy jest system regulacji z zastosowaniem minerałów.
Pomysłodawcą jest noblista Linusa Pauling. Tak pisał o swojej koncepcji „Medycyna ortomolekularna pozwala na utrzymanie dobrego stanu zdrowia poprzez zastosowanie różnych stężeń substancji, które naturalnie występują w organizmie człowieka.
Każdemu z nas zależy na przedłużeniu życia i poprawieniu stanu zdrowia i jakości życia bo celem nadrzędnym jest życie w dobrej jakości zdrowia. Dlatego jeśli zależy Ci na życiu w dobrej kondycji w najwyższej standaryzacji to zadbaj o 4% mikro i makro elementów oraz witamin, a zobaczysz różnicę.

Mikroskładniki odżywcze ułatwiają osiągnięcie i utrzymanie dobrego stanu zdrowia.

Dostarczanie organizmowi wystarczającej ilości mikroskładników jest szczególnie ważne dla osiągnięcia i zapewnienia dobrego stanu zdrowia.

Wśród wielu elementów decydujących o zdrowiu, odżywianie stanowi ten czynnik, nad którym człowiek może zapanować całkowicie. Mamy możliwość samokontroli poprzez mądre wybory spośród tego, co dostępne i ocenę poprawności dokonanych wyborów.

Warto wspomnieć o suplementacji, szczególnie naturalnej. Zioła i ich szczególne walory. Wysublimowana synergia działania. Zioła, które nas otaczają są nam najbardziej przyjazne, bo to one się z nami ,,komunikują’’. To święta geometria wszechobecna wszędzie jest tak precyzyjną, „lekarką’’. Cały świat i wszechświat sprzyja naszemu zdrowiu. Skorzystajmy z tego. Bo najważniejsza jest pamięć komórki. Rośliny sprzyjają tym zmianom. Wybierzmy zatem najlepszą suplementację jako równoważący balans, otulmy wszystko dobrymi myślami i bądźmy zdrowi.

Zmiana sposobu żywienia to integralny czynnik procesu leczenia oraz warunek powrotu do homeostazy organizmu. Dlatego z rozwagą dobierajmy nasze pożywienie. Zacznijmy od chleba i wina. Upieczmy dobry chleb na dobrym czerwonym winie, zamoczmy w oliwie, podzielmy się i uradujmy serce gaszonym winem i tak zacznijmy zmiany w żywieniu. Pamiętajcie nie ma chorób nieuleczalnych, nieuleczalni są ludzie.

Tak jak mówił w Krakowie znakomity fizyk kwantowy Nassim Haramein: „Zacznijcie myśleć pionowo.(…)W każdym atomie naszej komórki jest boski aspekt. Nie ma czasu liniowego bez pamięci. Pamięć jest ważniejsza. Wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni za pomocą pamięcioprzestrzeni. Warto mieć same dobre myśli i myśleć dobrze, bo przestrzeń daje nam zwrotną informację. Wszystko już wiecie, dawno już to znaliście tylko teraz musicie sobie to przypomnieć”.

Beata Bruś

 

 

 

Beata Bruś
Specjalistka z zakresu żywienia człowieka, coach dietetyk, kreator zdrowia

DSD de Luxe