Trichofagia – czym jest?

82
fot. Pexels
fot. Pexels

Do gabinetu trychologicznego zgłasza się coraz więcej klientów z problemem utraty włosów. Etiologi problemu może być wiele. Jednym z nich jest stres. Wskutek rozładowania emocji może dochodzić do wielu zaburzeń takich jak np.: trichofagia.

Trichofagia zaliczana jest do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych oraz grupy zaburzeń psychicznych. Potocznie nazywana również nerwicą natręctw. Termin pochodzi z języka greckiego i jest połączeniem dwóch słów: tricha, co oznacza włosy oraz phagein, czyli jeść, co doskonale tłumaczy istotę zjawiska. Trichofagia jest chorobą polegającą na zjadaniu swoich włosów i niestety może wydawać się nie tyle co „dziwna”, ale również może stać się niebezpieczna dla naszego zdrowia, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do śmierci. Schorzenie jest charakterystyczne dla osób, które zmagają się z kompulsywnym wyrywaniem włosów (trichotillomanią).

Choroba jest zaburzeniem polegającym na zjadaniu, przeżuwaniu cebulek włosów oraz samych włosów. W wielu przypadkach współwystępuje z trichotillomanią czyli zaburzeniem psychicznym charakteryzującym się wyrywaniem włosów z różnych części ciała (głowy, z brwi czy rzęs). W przypadku osoby zmagającej się z trichofagią włosy są w pierwszej fazie wyrywane a następnie zjadane. Osoby zmagające się z zaburzeniem mogą gryźć włosy, które nie zostały wyrwane z głowy (wszystko jest uzależnione od długości włosów). Niektórzy chorzy, ograniczają się jedynie do spożywania cebulek oraz włosów. W przypadku pacjentów pozbawionych owłosienia na własnych głowach koncentrują się na poszukiwaniu przedmiotów takich jak włosy lalek, maskotek w celach pozbawienia ich owłosienia. Zdarzają się również przypadki wyrywania brwi, rzęs, włosów z klatki piersiowej. W skrajnych przypadkach zaawansowanego rozwinięcia choroby pacjenci jedzą również np.: strupy nie ograniczając się jedynie do samych włosów. W przypadku niezjedzenia włosów w momencie rozładowania napięcia pacjent może zwiększyć uczucie lęku, strachu, niepokoju co prowadzi do zwiększenia stresu w ich organizmie. W wielu przypadkach chorzy zdają sobie sprawę z czynności, którą wykonują. Jednak z uwagi na nieświadomość rozwijającej się w Polsce choroby, pacjenci odczuwają wstyd i strach z powodu zaburzenia. Wysuwając wiele wniosków większość zaburzeń kompulsywnych w tym trichofagia są powiązane z grupą osób mających problemy ze zmiennymi nastrojami. Schorzenie ma silną korelację z nerwicą, depresją, czy zaburzeniami lękowymi. Większość naukowców podkreśla, że etiologii zaburzenia możemy doszukiwać się w trichotillomani związanej z mutacjami w genie SLITRK1, który jest odpowiedzialny za tworzenie się połączeń między neuronami.
W przypadku pacjentów z trichofagią do cech wywołujących kompulsywne zachowanie możemy zaliczyć między innymi: permanentny i silny stres, zmienny nastrój, nudę, tzw., gorszy dzień, frustrację czy zwykłe codzienne czynności takie jak czytanie książki. W powyższych przypadkach trichofagia jest stosowana jako zmniejszenie napięcia emocjonalnego, uspokojenia, uwolnienia się od towarzyszących nam w danej chwili złych emocji. Schematyczność i mechanizm zachowania pacjenta z trichofagią możemy porównać do poczucia posiadania kontroli oraz możemy interpretować jako forma ukarania się za złe zachowania, podjęte decyzje czy po prostu nieporadzenie sobie z danymi sytuacjami. Niestety na samą chorobę nie możemy patrzeć tylko w schemacie pacjenta z problemem zjadania włosów – czyli „wstrętnej”, zadziwiającej choroby, ale również w kontekście zagrożenia życia. Permanentne zjadanie włosów może powodować problemy z wchłanianiem, trawieniem pokarmu, absorbcją witamin co może w szybki sposób prowadzić do pogorszenia kondycji naszego zdrowia. W przypadku zaostrzonej choroby może w wielu przypadkach dochodzić do zaostrzenia takich objawów jak: osłabienie, nudności, spadek masy ciała, helitoza, brak apetytu, deficyt witaminowy czy kłopoty z wypróżnieniem co prowadzi do rozwoju zespołu Roszpunki. W większości z nas to sformułowanie kojarzy się z pięknymi, gęstymi i długimi włosami, po których zła czarownica mogła wspinać się na górę wieży, gdzie była uwięziona bajkowa Roszpunka.
(……………………………………………………………………………………………………………)
artykuł ukazał się w wydaniu 3/2023 art of BEAUTY
Jeśli chcesz przeczytać więcej zamów egzemplarz lub prenumeratę art of BEAUTY >>>

Martyna PobutaMartyna Pobuta
Psycholog, trycholog. Absolwentka Trichology Clinical Education, członek International Society of Aesthetic Trichology, ekspert w dziedzinie dysmorfofobi oraz innych zaburzeń obsesyjno kompulsywnych w Polsce w szczególności dotyczących włosów. Specjalistka w łysieniu psychogennym dotyczących kobiet.